statystyki
  • Odwiedziło nas: 206463 osób
  • Do końca roku: 189 dni
  • Do wakacji: -2 dni
menunewsletterpoleć nas

Poinformuj znajomych o istnieniu strony przez kliknięcie w link poleć nas.

Niedziela, 2017-06-25
Imieniny:
Łucji, Witolda
Logo BIP
middleT.jpg

Humor

Jesteś tu: » Strona startowa » Humor
Nick:
Treść:
-Dlaczego gmach sejmu jest okrągły?
-Bo nikt jeszcze nie widział kwadratowego cyrku...

Dziadzio Stasiek parkuje starego rozgruchotanego maluszka pod sejmem.
Wyskakuje ochroniarz:
- Panie, zjeżdżaj pan stąd! To jest sejm, tu się kręcą posłowie i senatorowie!
Dziadek na to:
- Ja się nie boję, mam alarm!

Weronika Jakacka:***
Ksiądz zgubił się w górach i spotyka bace,
- baco, którędy do Zakopanego?
- a, za ile?
- jak to baco za ile. Za Bóg zapłać...
- a, to niech was Bóg prowadzi...

Stoi baca na przystanku z krową. Jedzie jakiś facet więc go zatrzymuje i pyta go:
- Podwiezie mnie pan?
- A gdzie dasz krowę?
- Aaa przywiążę się ją do zderzaka to pobiegnie.
Facet jedzie 20km/h krowa się cieszy, jedzie 80km/h krowa się dalej cieszy, jedzie 120 km/h krowa mruga okiem.
- Baco czemu ta krowa mruga tym okiem?
- A bo będzie wyprzedzać.

Baca rozmawia z turystą:
-Zabiłem wczoraj 10 ćmów - mówi baca.
-Ciem? - poprawia turysta.
-Kapciem.

Przychodzi baca do sądu za nielegalne posiadanie broni
Prokurator:
- Baco co macie na swą obronę?
- Czolg w Stodole!!!!!!!!

Baca piłuje gałąź.
Idze turysta i mówi:
- Bacu spadniecie.
- Nie spadniemy - i piłuje dalej.
Turysta idzie z powrotem i mówi:
- mówiłem, że spadniecie.
Baca:
- skąd wiedział? Prorok jakiś czy co?

Na górskiej drodze doszło do wypadku autokaru. Policjant po przybyciu na miejsce pyta siedzącego w pobliżu Bacę
- Jak się to stało?
- Widzicie Panie to drzewo? - pyta Baca Policjanta
- No widzę.
- A Kierowca nie widział!

Siedzi baca na przyzbie, podchodzi turysta:
- Co robicie baco?
- A tak sobie siedzę i myślę.
- A to wy zawsze tak ?
- Nie, ino jak mam czas.
- A jak nie macie czasu ?
- To sobie ino siedzę.

Turyści proszą bacę:
- Baco, pokażcie nam Giewont!
- Ano panocki, widzita ta pirso górka?
- Ano widzimy...
- To jesce nie je Giewont... Widzicie natomiast ta druga górka?
- No widzimy...
-To tys nie je Giewont, a ta tsecio górka, widzicie ją?
- Nie, nie widzimy...
- A to właśnie je Giewont!

Dwóch juhasów znalazło jeża i kłócą się o nazwę tego zwierzaka:
- To je iglok!
- To je spilok!
Przechodził tamtędy stary baca i usłyszał sprzeczkę. Podszedł i zawyrokował:
- To nie je ani iglok, ani spilok. To je kolcok!
Weronika Jakacka:***
Czym różni się uczeńdobray od złego?!


Złego leją rodzine,a
dobrego... koledzy!
Ib

Chuck Norris gasi wode i pali ogien...
Chuck Norris zawsze jest Spritem, kazdy inny jest pragnieniem

Bazyliszek nie zginał od spojrzenia w lustro. On zginał od spojzenia Chucka Norrisa.
Czas nie czeka na nikogo. Chyba, że tym kimś jest Chuck Norris.
Chuck Norris potrafi ugotować jajka w zamrażarce


Gdy nie wiesz o co chodzi chodzi o Chucka.
Weronika Jakacka:***
Jak wyjdziesz z tej strony to Chuck Norris Cie znajdze i kopnie z całego obrotu
Weronika Jakacka:***

Producent broni umarł i poszedł do nieba. Przy wejściu wita go osobiście Pan Bóg:
- Witaj, człowieku. Czy robiłeś w życiu coś złego?
- Broń Boże!
Weronika Jakacka:***
Wjeżdża rolnik na pole kombajnem wali sie w swój pusty łeb i mówi kurcze zapomniałem zasiać.
Marek
NAUCZYCIEL ODDAJE JASIOWI KLASÓWKĘ.ZAMIAST OCENY NAPISAŁ IDIOTA.
JAŚ SPOJRZAŁ NA KARTKĘ,POTEM NA NAUCZYCIELA I MÓWI:
-ALE PAN JEST ROZTARGNIONY.MIAŁ PAN WYSTAWIĆ OCENĘ,A NIE PODPISYWAĆ Się.
Przed ślubem:

On: Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!
Ona: Możesz ode mnie odejść?
On: Nawet o tym nie myśl!
Ona: Ty mnie kochasz?
On: Oczywiście!
Ona: Będziesz mnie zdradzać?
On: Nie, skąd ci to przyszło do głowy?
Ona: Będziesz mnie szanować?
On: Będę!
Ona: Będziesz mnie bić?
On: W żadnym wypadku!
Ona: Mogę ci ufać?

P.S.
Po przeczytaniu proszę przeczytać od dołu do góry
Polak dostał wielbłąda, ale nie umiał na nim jeździć. Podchodzi do Araba i pyta się jakie komendy ma wydawać. No więc Arab mówi:
- Cho - idzie wolno.
- Cho Cho - idzie szybko.
- Amen - zatrzymuje się.
No więc Polak wsiada na wielbłąda i mówi:
- Cho.
Ale po pewnym czasie wydało mu się to za wolno, więc mówi:
- Cho Cho.
Wielbłąd zaczyna biec. Polak zapomniał jak wielbłąda zatrzymać, więc zaczyna się modlić. Modli się, modli na koniec powiedział:
- Amen.
Wielbłąd zatrzymał się przed wielką przepaścią.
- O Cho Cho, ale byśmy wpadli!